Posty

Wyświetlam posty z etykietą galaretka

A na deser... ciasto

Obraz
  Dlaczego ludzie nie są już ludożercami? No, chyba w jakiś postęp kuchni ludzkiej trzeba wierzyć! Stanisław Jerzy Lec CIASTO Z GALARETKĄ składniki : 1/2 szklanki białek 50ml oleju  100g mąki 1łyżeczkę proszku do pieczenia  1 galaretka cytrynowa 80ml jogurtu naturalnego 100g cukru pudru + dwie łyżki  50g startej gorzkiej czekolady wykonanie : Białka ubić na sztywną pianę, Następnie stopniowo dodać 100g cukru oraz olej  i nadal ubijać. Dodać przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać. Gotową masę przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni C ok 30 - 35 minut. Po upieczeniu wystudzić. Galaretkę zalać 250 ml wrzątku i wystudzić. Następnie dodać 2 łyżki cukru pudru, zmiksować, dodać jogurt naturalny, zmiksować. Dodać startą czekoladę i wymieszać . Tężejącą masę wylać na spód ciasta. Gotowe schłodzić w lodówce.

Bo film był do kitu

Obraz
Lubię chodzić do kina. Ale do kina, nie do multipleksów. W kinie klasy retro odpowiada mi komfort oglądania. Zazwyczaj chodzę na poranny seans. W ten sposób mam dużo większą szansę na uniknięcie popcornożerców, którzy chrupanie zagłuszają siorbaniem popsi. W ten weekend wybrałam się na ekranizację książki „Dziewczyna z pociągu”. Powieść przeczytałam i byłam ciekawa jak została przełożona na język filmu. To był błąd. Nudny jak cholera. Gdzieś tam zmieszczono fabułę, ale zapomniano o całej reszcie. Obsada może nie była imponująca, ale do najgorszych się nie zaliczają… jednak aktorzy zagrali niewiarygodnie. Z ich gry mogłam wyczytać jedynie „to tylko kasa”. Miał być gdzieś tam dreszczyk. Co prawda wiedziałam jak się skończy cała heca, ale kino rządzi się innymi prawami i nie zawsze to co stoi drukiem pojawi się na wielkim ekranie. Moje towarzystwo w pewnym momencie zaczęło pochrapywać… a ja zazdrościłam tym, którzy przynieśli popcorn. Mieli jakieś zajęcie. Tate Taylor (inny film „Słu...