Posty

Wyświetlam posty z etykietą telewizja śniadaniowa

Jak telewizja śniadaniowa wpływa na wybory

Obraz
      Zdarza się tak czasami, że jest pewien moment, szczegół, który potrafi zmienić cokolwiek, nawet posiłek. W tym przypadku zmianie uległ mój obiad, zaplanowany zresztą do ostatniego szczegółu.   W lodówce leżakowało mięso z cyca kurzego, w marynacie, gotowe skończyć w parowarze. Przypuszczam, że nie miałoby nic przeciwko takiej uroczej saunie:) Tak ni z gruszki i przysłowiowej pietruszki włączyłam telewizor i na wizji, nawet z fonią, pojawiła się     jakaś tam telewizja śniadaniowa. Na ekranie rządzący w kuchni koleś w tempie błyskawicy     kończył mówić,    jak można przygotować kurczaka na inny sposób. To był ułamek sekundy, bo zaraz go zdjęto z wizji i kamerę skierowano w innym kierunku. Jednak ta mała chwilka wystarczyła, abym zmieniła plany, jakie miałam co do obiadu.     W sumie, mięcho jest, dlaczego by nie spróbować zrobić je inaczej.     I nie żałuję zmiany planów co do obiadu, taki spontan...